Częstochowa: fontanna zapadła się pod ciężarem ambulansu

W piątkowy wieczór, 26 czerwca br., przed Galerią Jurajską w Częstochowie zjawiła się karetka pogotowia. Ratownicy medyczni mieli udzielić pomocy przebywającemu na pobliskim placu zabaw siedmiolatkowi. W trakcie dojeżdżania do pacjenta ambulans utknął jednak w płytach wyłączonej fontanny posadzkowej.
Kierowca ambulansu starał się maksymalnie skrócić czas dojazdu do miejsca wezwania. Gdy wykonywał manewr cofania przed wejściem do galerii handlowej, podłoże fontanny nagle zapadło się pod ciężarem pojazdu. „W takich miejscach powinna być informacja dla służb ratunkowych, aby kierowcy wiedzieli, gdzie można wjechać, a gdzie nie, ponieważ staramy się jak najszybciej udzielić pomocy poszkodowanym” – zauważa Rajmund Gruziewski, zastępca dyrektora do spraw technicznych pogotowia ratunkowego w Częstochowie. U siedmiolatka, do którego zadysponowano ambulans, lekarze zdiagnozowali złamanie ręki.
Naprawa fontanny może potrwać kilka miesięcy
Na miejsce wezwano straż pożarną, która zabezpieczyła teren, a następnie ustabilizowała uwięzioną w płytach karetkę. Aby wyciągnąć pojazd z zapadliska, strażacy musieli użyć hydraulicznego dźwigu samochodowego i wyciągarki. „Kierujący karetką został pouczony na miejscu za popełnione wykroczenie” – mówi podkom. Barbara Poznańska, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie. Dyrekcja Galerii Jurajskiej w oficjalnym komunikacie poinformowała, że naprawa zniszczonych płyt wraz z elementami konstrukcyjnymi fontanny może potrwać nawet kilka miesięcy.
Źródła: wiadomosci.wp.pl, tvn24.pl
Wykup dostęp do serwisu ratownicy24.pl i korzystaj z materiałów, dzięki którym usprawnisz swoją pracę. Kliknij TUTAJ i dowiedz się więcej!




