Lublin: ratownicy żądają odwołania dyrektora Zdzisława Kuleszy - ratownicy24.pl

Lublin: ratownicy żądają odwołania dyrektora Zdzisława Kuleszy

Lublin: Ratownicy medyczni Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego stracili zaufanie do dyrektora Zdzisława Kuleszy i żądają jego odwołania. Wpłynęła na to między innymi sytuacja z jego kwarantanną oraz wiążącymi się z nią pokrętnymi tłumaczeniami.

W Wojewódzkim Pogotowiu Ratunkowym w Lublinie zapanowała napięta atmosfera a ratownicy twierdzą, że stracili zaufanie do swojego dyrektora. Na linii ratownicy-dyrektor do spięć dochodzi już od lat, jednak ostatnio konflikt zaognił się. Chodzi o wyjazd Zdzisława Kuleszy na zagraniczny urlop i późniejszy brak przestrzegania zasad kwarantanny.

W połowie marca, kiedy sytuacja w całej Europie robiła się coraz poważniejsza, dyrektor przebywał na zagranicznych wczasach. Przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego mieli wtedy wyjaśnić, że wniosek o urlop wpłynął 24 lutego, czyli podczas gdy w Polsce nie było potwierdzonych żadnych zakażeń. Kiedy sytuacja robiła się coraz poważniejsza, dyrektor skrócił wyjazd i wrócił do Polski. Jako że przebywał za granicą, zapewniano, że wykonuje swoja pracę zdalnie. Sam Zdzisław Kulesza twierdził, że pozostaje w stałym kontakcie telefonicznym z pracownikami i pogotowie nadal działa sprawnie.

Jednak jak w poniedziałek donosiła Wirtualna Polska, po czterech dniach od powrotu z urlopu, dyrektor był widziany na zakupach w markecie, co jest równoznaczne ze złamaniem zasad kwarantanny. Urząd Marszałkowski miasta Lublin tłumaczył wtedy, że do złamania kwarantanny nie doszło, ponieważ dyrektor udał się na zakupy na dwie godziny przed tym jak dostał informację z sanepidu o objęciu go kwarantanną.

Sam dyrektor twierdził, że jego pobyt w sklepie był bezpieczny, gdyż udał się tam około 9 rano a same zakupy trwały około 3-4 minuty. Później dodał, że formalnie nie był objęty kwarantanną i poddał się jej z własnej woli. Informacje podawane wcześniej miały być nieporozumieniem.

Cała sytuacja oraz pokrętne tłumaczenia Zdzisława Kuleszy zdenerwowały ratowników z jego jednostki. W mailu do redakcji lublin112.pl pisali: – Tymczasem dyrektor, który powinien świecić przykładem, pokazuje na własnym przykładzie jak nie powinno się postępować. Do tego jeszcze w pokrętny sposób się tłumaczy zaprzeczając sam sobie tłumacząc to nieporozumieniem. Wszystko po to, aby po raz kolejny wybrnąć z niezręcznej sytuacji. Zaprzeczają również, jakoby pogotowie sprawnie funkcjonowało podczas jego nieobecności. Chodzi w głównej mierze o niewystarczające ilości środków ochrony indywidualnej oraz płynów dezynfekcyjnych.

W związku z zaistniałą sytuacja oraz wcześniejszymi nieporozumieniami, związki zawodowe złożyły do Marszałka Województwa Lubelskiego Jarosława Stawiarskiego wniosek o odwołanie Zdzisława Kuleszy z pełnienia funkcji dyrektora. Ostrzegają również, że jeśli żadne kroki nie zostaną podjęte, ratownicy będą protestować przechodząc na zwolnienia lekarskie.

Źródło: wp.pl, lublin112.pl

Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z naszych stron internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki dotyczących plików cookies oznacza, że zgadzacie się Państwo na umieszczenie ich w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej szczegółów w Polityce prywatności.