Misje medyczne – oswoić nieznane
Czy podczas Twojej pracy, któryś z pacjentów zapadł Ci szczególnie w pamięć?
Oczywiście. To wydarzyło się w Kandaharze, południowej prowincji Afganistanu. Pamiętam, jak przyjęliśmy zlecenie na transport pacjenta z lokalnego szpitala do bramy bazy.
Młody mężczyzna po operacji uda. − Wysyłamy go do domu − oświadczyła oficer transportowa, kiedy wjechaliśmy na oddział. Kilka dni wcześniej został postrzelony w nogę, kula przeszyła mięsień i roztrzaskała kość udową. Chłopak rozglądał się w ambulansie z ciekawością dziecka, jego ciemne oczy i łagodne spojrzenie od razu wzbudziły moją sympatię. Próbowaliśmy uciąć sobie pogawędkę, ale z języka paszto zrozumiałem mniej więcej tyle, ile on z mojego angielskiego.
Jednak z jego gestów i rozigranych oczu można było zrozumieć, że bardzo cieszy się z powrotu do domu. − Ile on właściwie ma lat? – zapytałem pielęgniarkę, która siedziała obok, bo wygląda wyjątkowo młodo. − Ledwie skończył 15 − odpowiedziała. Spojrzałem jeszcze raz w jego oczy i pomyślałem: „cholera, przecież on jest [...]




