Powiększone załogi ZRM znów będą mniejsze?

1 stycznia 2026 r. dwuosobowe załogi karetek pogotowia zostały powiększone. Powodem wprowadzenia w ich miejsce obsad trzyosobowych była chęć zwiększenia bezpieczeństwa ratowników medycznych. Zaledwie pół roku od wprowadzenia tej zmiany jednostki medyczne składają jednak wnioski o ponowne pomniejszenie części załóg.
Od początku roku Narodowy Fundusz Zdrowia zakontraktował ponad 160 podstawowych trzyosobowych zespołów ratownictwa medycznego. Była to przede wszystkim realna odpowiedź na wysuwany przez medyków postulat po zabójstwie ratownika medycznego przez pacjenta w styczniu 2025 r. w Siedlcach. Jak się jednak okazuje, trzyosobowe zespoły ZRM są nieopłacalne i przynoszą straty finansowe. W związku z tym do wojewodów w różnych częściach kraju napływają wnioski o ponowne pomniejszenie załóg karetek pogotowia.
„Sytuacja jest niepokojąca”
Ogólnopolski Związek Zawodowy Ratowników Medycznych oczekuje w tej sprawie spotkania z Ministerstwem Zdrowia. „Sytuacja jest niepokojąca, bo dzięki tworzeniu zespołów trzyosobowych ratownicy medyczni mogli poczuć się bezpieczniej, a tu okazuje się, że dyrektorzy stacji pogotowia ich nie chcą” – ocenia Piotr Dymon, przewodniczący OZZRM. „Główny argument pada taki, że dysponentów nie stać na trzyosobowe zespoły, bo są za nisko wycenione. Pojawiają się też argumenty o braku kadry, ale uważamy, że są naciągane” – dodaje. W niektórych miejscach zmiana miałaby zostać wprowadzona już od 1 lipca br. „Oczekujemy jednoznacznego potwierdzenia przez Ministerstwo Zdrowia, że nie będzie zgody na likwidowanie trzyosobowych podstawowych zespołów ratownictwa medycznego” – podsumowuje Piotr Dymon.
Każde przekształcenie musi zatwierdzić Ministerstwo Zdrowia
„Dodatkowa kwota, będąca różnicą między stawką obowiązującą dla zespołu dwu- a trzyosobowego, nie pokrywa kosztów pracy trzeciej osoby w zespole, co generuje stratę” – zauważa Andrzej Bodziony, dyrektor Sądeckiego Pogotowia Ratunkowego w Nowym Sączu. Przekonuje też, że sytuacji nie zmienia nawet tańsza dla pracodawcy forma zatrudnienia, czyli umowa cywilnoprawna zamiast umowy o pracę. Dyrektor wystosował do urzędu wojewódzkiego wniosek o przekształcenie dwóch trzyosobowych ZRM-ów na zespoły dwuosobowe. Oba stacjonują w głównej stacji pogotowia ratunkowego w Nowym Sączu. Zgodnie z procedurą urząd wojewódzki skierował wniosek do zaopiniowania przez oddział wojewódzki NFZ. Przekształcenie musi następnie zatwierdzić także Ministerstwo Zdrowia. W tym przypadku wniosek został odrzucony na etapie zatwierdzania przez NFZ.
Do tej pory NFZ wyraził zgodę tylko na jedną zmianę
Przekształcenie zostało zaakceptowane przez NFZ wyłącznie w przypadku ZRM-u P w Uściu Gorlickim. Wniosek w tej sprawie wystosował Szpital Specjalistyczny im. H. Klimontowicza w Gorlicach. Jednostka ta miała sygnalizować problemy kadrowe już na etapie tworzenia projektu planu działania systemu PRM. Zdaniem Aleksandry Kwiecień, rzeczniczki prasowej małopolskiego oddziału NFZ, to sytuacja wyjątkowa. „Pozytywna opinia w tym przypadku nie oznacza akceptacji kolejnych wniosków tego rodzaju” – zaznacza. Wniosek czeka obecnie na zatwierdzenie przez Ministerstwo Zdrowia.
To ważne
1 lipca br. Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji ma przedstawić nową stawkę za dobokaretkę. Jeśli stawka ta wzrośnie, może się okazać, że funkcjonowanie trzyosobowych ZRM-ów typu P będzie bardziej opłacalne.
Źródła: rdn.pl, rynekzdrowia.pl
Wykup dostęp do serwisu ratownicy24.pl i korzystaj z materiałów, dzięki którym usprawnisz swoją pracę. Kliknij TUTAJ i dowiedz się więcej!




