Trzeba opuścić strefę komfortu i podjąć ryzyko - ratownicy24.pl

Trzeba opuścić strefę komfortu i podjąć ryzyko

O pracy ratownika medycznego w Wielkiej Brytanii, różnicach między polskim a brytyjskim systemem ratownictwa, wiedzy Brytyjczyków na temat udzielania pierwszej pomocy oraz pasjach i zainteresowaniach rozmawiamy z Pawłem, który na Instagramie jest znany jako @ratowniknawyspach.

Zacznijmy standardowo. Dlaczego zdecydował się Pan na pracę w ratownictwie medycznym?

Już od małego ciągnęło mnie do ratownictwa, najpierw największym marzeniem była praca w hełmie strażackim, potem przy wyborze liceum zdecydowałem się na to, które mieściło się przy medycznym studium zawodowym, na którym był kierunek ratownictwa medycznego. Dzięki temu mogłem zbliżyć się do tej nieznanej mi dotąd profesji i zmienić plany na przyszłość, rozpoczynając naukę w policealnym studium zawodowym na wydziale ratownik medyczny.

Obecnie pracuje Pan jako ratownik medyczny w Wielkiej Brytanii. Skąd taka decyzja?

Decyzja o zmianie miejsca pracy oraz zamieszkania jest decyzją bardzo trudną i stresującą. Zawsze wiąże się z nią obawa, co będzie jak się nie uda, czy będę mógł wrócić tam, skąd odszedłem. Trzeba opuścić strefę komfortu i podjąć ryzyko. Chciałem coś zmienić w swoim życiu. Z czasem praca stawała się moim pierwszym domem ze względu na ilość godzin w niej spędzonych i zaangażowanie jakie w nią wkładałem. Pragnąłem zająć się rodziną i nie musieć spędzać na dyżurach tych kilkuset godzin miesięcznie. Nie widziałem żadnych szans na zmiany w systemie ratownictwa w Polsce, dlatego postanowiłem spróbować w Wielkiej Brytanii. W tym momencie uważam, że była to bardzo dobra decyzja i żałuję, że nie podjąłem jej wcześniej.

Ratownik na wyspach
fot. archiwum @ratowniknawyspach

Dlaczego to właśnie Wielką Brytanię wybrał Pan jako swoje nowe miejsce pracy i zamieszkania?

Nigdy nie byłem dobry w nauce języków obcych. Język angielski opanowałem na średnim poziomie, dlatego była to jedyna destynacja, którą brałem pod uwagę. Tylko tam mogłem kontynuować pracę w zawodzie. Dodatkowym atutem był fakt posiadania rodziny w Wielkiej Brytanii, dzięki czemu łatwiej było mi rozpocząć życie w tym kraju.

Czy aby pracować jako ratownik medyczny na wyspach musiał Pan tam rozpocząć swoją edukację medyczną od początku?

Aby zostać ratownikiem medycznym w Wielkiej Brytanii niezbędne jest zarejestrowanie się w Radzie Zawodów Medycznych – HCPC. Rada ta posiada możliwość rejestracji osób, które ukończyły naukę i/lub pracowały w innym kraju. Jest to związane ze spełnieniem wymogów podanych przez tą radę. Następnie należy spełnić szereg kryterium podanych przez pracodawcę gdzie prawie zawsze jest to prawo jazdy kategorii C1 oraz zaprezentowanie oczekiwanych zdolności.

Gdzie łatwiej (o ile można tak powiedzieć) zostać ratownikiem – w Polsce czy w Wielkiej Brytanii?

Tutaj można mówić o wielu różnicach. W Wielkiej Brytanii jest kilka dróg umożliwiających zostanie paramedykiem. Jest to rozpoczęcie 3-letnich studiów licencjackich lub rozpoczęcie pracy w ratownictwie medycznym jako technik (EMT, ECA, AAP) i z biegiem czasu ubieganie się o skierowanie na studia. Należy podkreślić też fakt, że osoba kończąca w Wielkiej Brytanii studia licencjackie przez dwa lata pracuje jako nowo wykwalifikowany paramedyk. Jest to czas, kiedy pracownik wdraża się w swoje obowiązki oraz otrzymuje większe wsparcie od danego pogotowia. W Polsce, najczęściej już po pierwszym dyżurze, oczekuje się od pracownika, aby wiedział wszystko lub prawie wszystko.

Jaka była największa trudność do pokonania, aby móc zostać ratownikiem na wyspach?

Chyba największą trudnością jest przemóc się i stale próbować, nie poddawać się zbyt łatwo. Nabór na stanowisko ratownika medycznego w Wielkiej Brytanii jest długą i czasochłonną drogą. Wiadomo, nie raz podwinie się noga, jednak nie można się zrażać. Aby zostać ratownikiem na wyspach, musiałem zrobić prawo jazdy kategorii C1, przejść wewnętrzne egzaminy, kosztowało to wiele trudu, ale się udało.

Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z naszych stron internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki dotyczących plików cookies oznacza, że zgadzacie się Państwo na umieszczenie ich w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej szczegółów w Polityce prywatności.