Im więcej pracy, tym mniejsza… płaca?

Ogólnopolski Związek Zawodowy Ratowników Medycznych wskazuje na swoisty paradoks krajowego systemu podatkowego. Zgodnie z nim pracownik medyczny w łatwy sposób może wpaść w pułapkę wysokiego – 32-proc. – podatku dochodowego. W konsekwencji pod koniec roku kwota jego wynagrodzenia może być znacznie niższa od spodziewanej.
„Wielu ratowników, ratując system i biorąc dodatkowe dyżury, przekracza próg 120 tys. zł dochodu rocznego. Od tego momentu każda ciężko przepracowana godzina w karetce czy na SOR-ze jest opodatkowana stawką 32% PIT, a nie 12%” – zauważa OZZRM. To oznacza wyższe obciążenie podatkowe dla pracownika medycznego, a zatem realnie niższy wzrost jego wynagrodzenia. W efekcie z perspektywy medyków dodatkowe dyżury czy nadgodziny stają się zupełnie nieopłacalne.
Zdaniem związku w obecnej sytuacji ratownik medyczny „płaci wyższy podatek od poświęcenia”. Za swoją pracowitość nie otrzymuje nagrody, lecz – mówiąc wprost – zostaje ukarany. Rozwiązaniem tej problematycznej kwestii mogłaby być waloryzacja progu podatkowego względem rosnących płac. Bez niej również lipcowe podwyżki w ochronie zdrowia mogą okazać się mało odczuwalne w portfelach medyków.
Źródła: profil OZZRM na Facebooku, rynekzdrowia.pl
Wykup subskrypcję serwisu ratownicy24.pl i zyskaj dostęp do materiałów, dzięki którym usprawnisz swoją pracę. Kliknij TUTAJ i dowiedz się więcej!



