Kolejne akty agresji wobec ratowników medycznych

W ubiegły weekend doszło do dwóch ataków na ratowników medycznych w trakcie wykonywania przez nich obowiązków służbowych. W sobotę 30 maja 30-letni mężczyzna rzucił się na zespół ratownictwa medycznego w Nakle Śląskim. Dzień później 40-letni pacjent szpitala kopnął ratowniczkę kolanem w twarz w Gorzowie Wielkopolskim.
Do ataku na medyków w Nakle Śląskim doszło w trakcie udzielania pomocy trzydziestolatkowi w kryzysie emocjonalnym w jego własnym mieszkaniu. Z kolei w Gorzowie Wielkopolskim – bezpośrednio po przewiezieniu pacjenta do placówki medycznej.
Incydent w Nakle Śląskim
30-letni mężczyzna zabarykadował się w swoim mieszkaniu przy ul. św. Wojciecha, nie chcąc otworzyć nikomu drzwi. Na miejsce została więc wezwana straż pożarna, która siłą weszła do środka. Ponieważ mężczyzna był ranny, zadysponowani do tego zdarzenia ratownicy medyczni zaczęli udzielać mu pomocy medycznej. W pewnym momencie pacjent stał się bardzo agresywny. Jednego z członków załogi medycznej uderzył w ręce, a drugiego zaczął okładać pięściami. Wezwani na miejsce funkcjonariusze policji wraz z ratownikami medycznymi obezwładnili agresora, który następnie został przetransportowany do szpitala. Poszkodowani ratownicy medyczni nie odnieśli poważnych obrażeń.
Atak w Gorzowie Wielkopolskim
Czterdziestolatek trafił do gorzowskiego szpitala w wyniku interwencji osoby postronnej, która powiadomiła służby o leżącym na chodniku mężczyźnie. Okazało się, że był on pod wpływem znacznej ilości alkoholu. Gdy w placówce medycznej zaczął odzyskiwać większą świadomość, odmówił współpracy z medykami i stał się bardzo agresywny. Jak poinformował nadkomisarz Grzegorz Jaroszewicz z Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie: „Był on agresywny do tego stopnia, że zdecydowano o założeniu pasów. Wulgarny pacjent nie mógł przyjąć tego do wiadomości”. Mężczyzna kopnął ratowniczkę medyczną kolanem w twarz. W opanowaniu tej niebezpiecznej sytuacji pomogli pozostali członkowie personelu medycznego, po czym wezwali policję. „Badanie stanu trzeźwości wykazało, że mężczyzna miał w organizmie ponad dwa promile alkoholu. Po zatrzymaniu został przewieziony do policyjnej komendy, gdzie trafił do pomieszczenia dla osób zatrzymanych” – dodał Grzegorz Jaroszewicz.
Będą surowe kary
W obu sprawach mężczyźni usłyszą zarzuty. Przypomnijmy, że od stycznia br. ratownicy medyczni podlegają szczególnej ochronie prawnej. Za napaść na nich grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
Źródła: slaskie.eska.pl, gazetalubuska.pl
Wykup dostęp do serwisu ratownicy24.pl i korzystaj z materiałów, dzięki którym usprawnisz swoją pracę. Kliknij TUTAJ i dowiedz się więcej!



