Pierwsza pomoc okiem ratownika
Przekonałem się przy tej okazji również, jak subiektywnym odczuciem jest czas dojazdu ZRM do poszkodowanego. Ambulans jechał na miejsce około 7 minut. Według mnie trwało to zdecydowanie dłużej. W tym czasie dwa razy zdążyłem przeprowadzić badanie pacjenta, zaopatrzyłem jego ranę oraz przykryłem mężczyznę kocem ratunkowym (folią NRC). W trakcie oczekiwania czas ogromnie się wydłużał.
Należy pamiętać o tym, aby nie ulegać pierwszemu wrażeniu, które często bywa błędne. U poszkodowanego nie było widać oznak krążenia, jednak po udrożnieniu dróg oddechowych ranny zaczął „łapać” powietrze, a po minucie oddychał już z częstością 24/min. Po około 5 minutach odzyskał przytomność bez świadomości, czego efektem prawdopodobnie był poważny uraz mózgowo-czaszkowy. Przytoczona przeze mnie historia pokazuje, jak prosty sposób postępowania może skutecznie doprowadzić do poprawy stanu zdrowia. Od świadków zdarzeń w gruncie rzeczy niewiele się wymaga − głównie chęci udzielenia pomocy, niepoddawania się presji gapiów i minimalnej wiedzy na temat pierwszej pomocy. Wystarczy prosta czynność jak udrożnienie dróg oddechowych i ewentualne
którzy są subskrybentami naszego portalu.
i ciesz się dostępem do bazy merytorycznej wiedzy!



