Nowe przepisy już obowiązują. Nawet do 5 lat więzienia za atak na ratownika medycznego

Od początku 2026 roku obowiązują nowe, surowsze kary za fizyczne i słowne ataki m.in. na ratowników medycznych i cywilnych obywateli podejmujących interwencję. Agresorom grozi nawet do 5 lat więzienia.
Obejrzyj: Kurs samoobrony dla ratowników
Wraz z początkiem nowego roku weszły w życie zmiany w ustawach Kodeks karny, Kodeks wykroczeń oraz Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia, przygotowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Nowe przepisy wprowadziły surowsze kary za atak na funkcjonariusza publicznego udzielającego pomocy (m.in. ratownika medycznego, policjanta, strażaka) oraz obywatela ratującego innych.
– Nie ma przyzwolenia na przemoc wobec osób, które pomagają innym. Bez względu na to, czy jest to ratownik medyczny, policjant, strażak czy każdy obywatel, który ratuje innych – powiedział Minister Sprawiedliwości Waldemar Żurek.
Co się zmieniło?
- Wzrosła maksymalna kara za atak na funkcjonariusza publicznego (w tym ratownika medycznego) lub osobę ratującą innych – obecnie czyn ten jest zagrożony karą od 3 miesięcy do 5 lat więzienia (wcześniej maksymalny wymiar kary za naruszenie nietykalności funkcjonariusza wynosił 3 lata, natomiast za atak na obywatela ratującego innych – 2 lata).
- Sprawy (np. o znieważanie) będą szybko procedowane przez prokuraturę: – Wystarczy wniosek pokrzywdzonego i sprawę będzie prowadziła prokuratura, a nie, jak dotychczas, sam znieważony – czytamy w komunikacie resortu sprawiedliwości.
- Za agresywne zachowanie w miejscu publicznym, np. w szpitalu czy urzędzie, grozi kara aresztu, ograniczenia wolności, grzywny od 1000 do 5000 złotych lub 1000 złotych mandatu.
- Jeśli agresor zostanie skazany za przemoc wobec funkcjonariusza lub osoby ratującej innych, sąd będzie musiał opublikować wyrok, czyli ujawnić osobę sprawcy (na wniosek pokrzywdzonego).
- Jeśli do ataku dojdzie np. w szpitalu, przychodni, urzędzie czy w trakcie akcji medycznej, to policja ma obowiązek zatrzymać złapanego na gorącym uczynku agresora i doprowadzić go do sądu, który w trybie przyspieszonym zajmie się sprawą.
Źródło: Ministerstwo Sprawiedliwości
Wykup subskrypcję serwisu ratownicy24.pl i zyskaj dostęp do materiałów, dzięki którym usprawnisz swoją pracę. Kliknij TUTAJ i dowiedz się więcej!




