System ratownictwa medycznego ledwo oddycha - ratownicy24.pl

System ratownictwa medycznego ledwo oddycha

system

Ratownik z 12-letnim stażem, zaraża swoją wiedzą oraz umiejętnościami nawet najmłodszych. Wierzy, że w przyszłości pozwoli to uratować więcej ludzi. O pandemii i wyzwaniach w swojej pracy– Łukasz Moskal.

Pracujesz w pogotowiu od ponad dziesięciu lat. Co się zmieniło na przestrzeni tej dekady?

Dokładnie 12 lat temu wsiadłem po raz pierwszy do ambulansu, żeby pomagać ludziom i tak na prawdę jeszcze nigdy z niego nie wysiadłem. I wydaje mi się, że każdy z ratowników tak ma. Opuścimy swoje stanowisko pracy dopiero po śmierci.
Na przestrzeni tych lat wszyscy obserwowaliśmy jak ratownictwo medyczne się rozwija z korzyścią dla pacjentów. Nowe ambulanse z wyposażeniem na miarę XXI wieku. Nie będę bał się stwierdzenia, że najlepiej wyposażone w Europie, jak nie na świecie. Kiedy zaczynałem swoją przygodę z ratownictwem to w karetce mieliśmy tylko „promil” sprzętu medycznego, który mamy obecnie. No i oczywiście załapałem się jeszcze na jazdę polonezem w zabudowie karetki. To było przeżycie 🙂
Teraz mamy karetki w różnych zabudowach, służące w różnych rejonach Polski. Od motocykli, samochodów przystosowanych do jazdy w terenie, pływających karetek, do samolotów transportujących pacjentów. Wszystko na wysokim poziomie służące do ratowania osób będących w stanie zagrożenia zdrowia i życia. Jednym słowem, komfort pracy jest o niebo lepszy niż 12 lat temu.
Jeżeli chodzi o ludzi pracujących w tym systemie to również bardzo dużo się zmieniło. Polscy medycy stali się jednymi z najlepszych fachowców na świecie. Nasz poziom ratownictwa medycznego, mówię tutaj o ludziach, jest stawiany za wzór, a polscy ratownicy bez problemu znajdują pracę na całym świecie. No i właśnie dlaczego tracimy fantastycznych fachowców? Na to pytanie nie będę odpowiadał, bo każdy jest w stanie sobie na nie odpowiedzieć, biorąc pod uwagę obecną sytuacją jaka ma miejsce w Polsce. Aż cisną się niecenzuralne słowa. Pozostaje mieć nadzieję, że w końcu ktoś pójdzie po rozum do głowy i sprawi, żeby ratownicy nie musieli wyjeżdżać za granicę za chlebem.
Wracając do wcześniejszej wypowiedzi to w swoim życiu prywatnym i służbowym poznałem setki jak nie tysiące ratowników medycznych i ciągle lubię ich poznawać i z nimi pracować.
Mam to szczęście, że napotykam na swojej drodze zawodowej zapaleńców ratownictwa, od których mogę się uczyć jak być jeszcze lepszym. I wydaje mi się to bardzo ważne i chyba wszyscy się ze mną zgodzą, że nieustannie trzeba podnosić swoje umiejętności, aby jak najlepiej ratować.

Właśnie. Ratownik medyczny to nie tylko zawód, ale także i zobowiązanie do ratowania ludzkiego życia. Co zatem skłoniło Cię do wyboru ratownictwa?

Od dziecka rodzice uczyli mnie, że trzeba pomagać ludziom. Pamiętam jak mama i tata tłumaczyli mi, że nie należy się bić tylko starać się rozwiązywać problemy inaczej. Wpajali mi, żeby być dobrym dla drugiego człowieka. Jak trochę podrosłem to wstąpiłem w szeregi OSP i tak już „poszło”. Spodobało mi się ratowanie ludzi i zostało tak do dzisiaj.

reklama
reklama

Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Korzystanie z naszych stron internetowych bez zmiany ustawień przeglądarki dotyczących plików cookies oznacza, że zgadzacie się Państwo na umieszczenie ich w Państwa urządzeniu końcowym. Więcej szczegółów w Polityce prywatności.